Lepiej być biednym, ale szczęśliwym w miłości!??

Jako że Walentynki to oczywiście nie będę Wam dziś pisać o trendach spadkowych czy frustracjach związanych ze stratą na giełdzie. Właściwie to nie chciałam przejść tak obojętnie obok całej tej miłosnej otoczki, bo to świetny pretekst, by porozmawiać o miłości. A która z nas nie lubi o niej słuchać…

Święto samo w sobie dotknęła też i w Polsce wszechobecna komercjalizacja i podejrzewam, że ja, jak i większość kobiet, wolę po stokroć małe, codzienne dowody miłości niż przyuważony przejazdem na witrynie sklepowej miś z wielkim serduszkiem Valentine’s Day, czy przelotem złapane w markecie ostatnie kwiatki, bo tak wypada… Brrrrr… 

czytaj dalej…Lepiej być biednym, ale szczęśliwym w miłości!??

Problem z miłością i pieniędzmi

Temat kobiecych niskich emerytur czy zarobków, gdy jeszcze pracują, tzw. szklany sufit w firmach to tematy często poruszane w prasie. To bardzo ważne kwestie i należy o tym mówić nieprzerwanie i głośno. Niezmiennie poważnym tematem jednak są też pieniądze (lub ich brak) wśród kobiet, które wchodzą w związki, rodzą dzieci, wychowują je zajmując się też jakiś czas domem i nie pracują zawodowo w tym czasie. Ale finansowa tragedia dotyka je drastycznie dopiero wtedy, gdy się rozwodzą i zostają nagle same z dziećmi.

czytaj dalej…Problem z miłością i pieniędzmi

Czy warto inwestować w dzieci?

Dziś u mnie coś nowego, a mianowicie post gościnny. Napisała go dla mnie i dla Was Ania z bloga Dzieci i pieniądze, a będzie o inwestowaniu… w dzieci 🙂

fotkaAni

Ania jest żoną i mamą dwójki dzieci, a z zawodu jest psychologiem i terapeutą rodzinnym. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się tematyką rodziny i wychowania. Uczy na swoim blogu, jak stworzyć silne relacje w rodzinie, a także jak sprawić, by była ona zadbana finansowo. Pokazuje, jak nauczyć dzieci zarządzania finansami, a cała edukacja finansowa dzieci jest u niej na bardzo rozszerzonym poziomie, ciekawie i prostym językiem.

Oddaję więc niniejszym głos Ani i mam nadzieję, że zainteresuje Was temat edukacji finansowej dzieci i zapragniecie pogłębiać go u Ani na blogu.

czytaj dalej…Czy warto inwestować w dzieci?

Skąd się wzięły banki?

Pojechałam do Polski na ferie i trochę nieplanowanie, ale mimo to przyjemnie, spędziłam tydzień z moim dziadkiem i córką na wsi, bez internetu i z marną siecią. Tak, tak, może się to jeszcze przy nie/sprzyjających okolicznościach wydarzyć 🙂 Dlatego wybaczcie mi proszę moją nagłą i nieoczekiwaną blogową ciszę. Od wczoraj znów wróciłam do Was w swój wirtualny świat i niniejszym spieszę z nowym postem. Chciałabym nim zacząć nową kategorię, a mianowicie zaczniemy przyglądać się historii związanej z finansami i inwestowaniem. Dowiemy się trochę o pierwszych pieniądzach i kiedy pojawiły się pierwsze obligacje i akcje. Chętnie napiszę Wam o relacji kościoła i pieniędzy, a może i przyjrzymy się przy okazji chciwości i żądzy pieniądza? 🙂

czytaj dalej…Skąd się wzięły banki?

Pekin – miasto “prawie” oryginalne

W tym roku wyjątkowo dużo podróżuję. I pomyślałam w czasie aktualnego wyjazdu do Chin, że może warto byłoby opisywać te miejsca też na blogu. Wiem, że to blog o inwestowaniu, ale przecież ja nie żyję tylko inwestowaniem i chętnie pokazałabym Wam też siebie i swoje życie od trochę innej strony 🙂 Poza tym może kogoś zaciekawi mój punkt widzenia i skorzysta z informacji przed swoją własną podróżą, a po drugie te miejsca często są ciekawe inwestycyjne i pod względem podejścia do kobiet czy pieniądza.

czytaj dalej…Pekin – miasto “prawie” oryginalne