City Girl, czyli kobieta na londyńskiej giełdzie

Z okazji Dnia Kobiet chcę Wam pokazać ciekawą i inspirującą historię pewnej kobiety. Suzana S. (naprawdę nazywa się Barbara Stcherbatcheff) stała się sławna w 2008 roku, kiedy zaczęła publikować swoje felietony w “The London Paper”, gdzie opisywała swoją historię bankierki (jest takie słowo? 🙂 ), która weszła w męski świat londyńskiej giełdy z wielkim pragnieniem życia w bogactwie i luksusie.

czytaj dalej…City Girl, czyli kobieta na londyńskiej giełdzie

Problem z miłością i pieniędzmi

Temat kobiecych niskich emerytur czy zarobków, gdy jeszcze pracują, tzw. szklany sufit w firmach to tematy często poruszane w prasie. To bardzo ważne kwestie i należy o tym mówić nieprzerwanie i głośno. Niezmiennie poważnym tematem jednak są też pieniądze (lub ich brak) wśród kobiet, które wchodzą w związki, rodzą dzieci, wychowują je zajmując się też jakiś czas domem i nie pracują zawodowo w tym czasie. Ale finansowa tragedia dotyka je drastycznie dopiero wtedy, gdy się rozwodzą i zostają nagle same z dziećmi.

czytaj dalej…Problem z miłością i pieniędzmi

Inwestowanie nie jest dla kobiet!

Post ten powstaje z emocji i na podstawie ostatnio czytanych artykułów, które dały mi sporo do myślenia. A cały temat zaczął się w grupie na Facebooku “Kobiety na giełdzie”, w której dziennikarka Forbes i autorka tekstu “Wilczyce z Wall Street, czyli dlaczego kobiety lepiej inwestują” zapytała, jak “kobiecy pierwiastek” pomaga w inwestowaniu? Pytała, czym kobiety kierują się inwestując i jakie kobiece cechy pomagają (czy może utrudniają) podjęcie właściwej decyzji? I czy giełda to odpowiednie miejsce dla kobiet? 🙂 Pytania właściwie zwyczajne, a wywołały sporą konsternację i nawet lekkie oburzenie w grupie. 

czytaj dalej…Inwestowanie nie jest dla kobiet!

Kobieta inwestuje… ale w co?

Witaj na moim blogu!

Mąż trochę z uśmiechem mówił, że jestem naszym domowym menedżerem, a ja dobrze się czułam w roli zarządzającej budżetem. Temat finansowania: kosztów, przychodów czy zysków nie był mi obcy też zawodowo. Pomyślałam więc, że może nasze finansowe nadwyżki jakoś zainwestować? Ale gdzie? I jak dużo pieniędzy musiałabym mieć, żeby w ogóle coś z nimi zrobić?

czytaj dalej…Kobieta inwestuje… ale w co?