Czy warto inwestować w dzieci?

Dziś u mnie coś nowego, a mianowicie post gościnny. Napisała go dla mnie i dla Was Ania z bloga Dzieci i pieniądze, a będzie o inwestowaniu… w dzieci 🙂

fotkaAni

Ania jest żoną i mamą dwójki dzieci, a z zawodu jest psychologiem i terapeutą rodzinnym. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się tematyką rodziny i wychowania. Uczy na swoim blogu, jak stworzyć silne relacje w rodzinie, a także jak sprawić, by była ona zadbana finansowo. Pokazuje, jak nauczyć dzieci zarządzania finansami, a cała edukacja finansowa dzieci jest u niej na bardzo rozszerzonym poziomie, ciekawie i prostym językiem.

Oddaję więc niniejszym głos Ani i mam nadzieję, że zainteresuje Was temat edukacji finansowej dzieci i zapragniecie pogłębiać go u Ani na blogu.

czytaj dalej…Czy warto inwestować w dzieci?

Inwestowanie nie jest dla kobiet!

Post ten powstaje z emocji i na podstawie ostatnio czytanych artykułów, które dały mi sporo do myślenia. A cały temat zaczął się w grupie na Facebooku “Kobiety na giełdzie”, w której dziennikarka Forbes i autorka tekstu “Wilczyce z Wall Street, czyli dlaczego kobiety lepiej inwestują” zapytała, jak “kobiecy pierwiastek” pomaga w inwestowaniu? Pytała, czym kobiety kierują się inwestując i jakie kobiece cechy pomagają (czy może utrudniają) podjęcie właściwej decyzji? I czy giełda to odpowiednie miejsce dla kobiet? 🙂 Pytania właściwie zwyczajne, a wywołały sporą konsternację i nawet lekkie oburzenie w grupie. 

czytaj dalej…Inwestowanie nie jest dla kobiet!

Kobieta inwestuje… ale w co?

Witaj na moim blogu!

Mąż trochę z uśmiechem mówił, że jestem naszym domowym menedżerem, a ja dobrze się czułam w roli zarządzającej budżetem. Temat finansowania: kosztów, przychodów czy zysków nie był mi obcy też zawodowo. Pomyślałam więc, że może nasze finansowe nadwyżki jakoś zainwestować? Ale gdzie? I jak dużo pieniędzy musiałabym mieć, żeby w ogóle coś z nimi zrobić?

czytaj dalej…Kobieta inwestuje… ale w co?

Starą akcję kup mi Luby!

Ogromnie polubiłam moją serię postów o inwestycyjnej historii, bo dużo ciekawych, nowych dla mnie rzeczy sama się przy okazji dowiaduję. Po Waszej reakcji i komentarzach widzę, że i Wam bardzo się podoba, więc dziś kolejna dawka ciekawostek.

Tym razem zainteresowało mnie, gdzie po raz pierwszy opublikowano akcje, jak wyglądały, od kiedy istnieją. Dlatego też postanowiłam poszukać trochę na ten temat i przy okazji opowiedzieć i Wam o tym.

czytaj dalej…Starą akcję kup mi Luby!