Obrazy, brylanty i wino, czyli o inwestycjach alternatywnych

museum-1416573_1920
Mieszkając jeszcze w Berlinie zostaliśmy zaproszeni kiedyś do znajomych na kolację. Okazało się, że ówczesny narzeczony naszej koleżanki, a już mąż (Oana i Jan pozdrawiam! – obiecuję im ten post przetłumaczyć, bo ona pochodzi z Rumunii, a on jest Niemcem 🙂 ) ma pod łóżkami i w szafach i na szafach i w różnych innych miejscach mieszkania pochowane wielkie kartony z różnymi zestawami Lego. Nowiutkie i nieotwarte! Nasz syn z każdym kolejnym kartonem miał coraz większe oczy, kiedy Jan je nam pokazywał i nie mógł uwierzyć, że ktoś może mieć taaaakie zbiory i ich nie składać. Jan nam wytłumaczył, że to zbiory, które są przeznaczone na inwestycję. Że to odpowiednie zestawy, wyselekcjonowane przez niego odpowiednio i że trzyma je latami i kiedyś ma nadzieję sprzedać z zyskiem. Pojęcia nie mam, czy już je sprzedał, bo dopiero dziś przy okazji tego posta mi się przypomniały, ale obiecuję się dowiedzieć 🙂 Pierwszy raz spotkałam się wtedy z takim pomysłem i z tematem tzw. inwestycji alternatywnych, o których dziś chciałabym Wam trochę opowiedzieć.
Czytaj dalej
young-woman-planning-in-calendar-app-on-white-iphone-picjumbo-com

Inwestowanie nie jest dla kobiet!

Post ten powstaje z emocji i na podstawie ostatnio czytanych artykułów, które dały mi sporo do myślenia. A cały temat zaczął się w grupie na Facebooku „Kobiety na giełdzie”, […]

Czytaj dalej