Beata Pustuła o funduszach inwestycyjnych i strategii w rozmiarze 36

Beata Pustuła o sobie:

Swoją giełdową przygodę rozpoczęłam już w trakcie studiów w Krakowie od członkostwa w Kole Naukowym zajmującym się tematyką inwestycji. Udział w licznych szkoleniach, spotkaniach, literaturze kilkudziesięciu pozycji najznakomitszych inwestorów, analityków zaowocował pierwszym rachunkiem na GPW, który funkcjonuje do dziś i odnosi stabilne stopy zwrotu z inwestycji w akcje. Nawiązane znajomości podczas sesji Koła Naukowego zaskutkowały otworzeniem wspólnego prywatnego zamkniętego funduszu inwestycyjnego. Jako jeden z zarządzających funduszu początkowo pełniłam rolę analityka ds. Analizy fundamentalnej oraz technicznej akcji i kontraktów terminowych.

W późniejszym terminie zakres moich kompetencji został rozszerzony również do obsługi konta Forexowego oraz surowcowego. Jednakże do dziś najbliższym rynkiem jest mi rynek kontraktów terminowych na GPW oraz rynek akcji polskich. Aktualnie zajmuję się księgowością funduszy inwestycyjnych, lecz tych z rynku zagranicznego. Dodatkowo oprócz aktywnego inwestowania piszę analizy giełdowe oraz wspieram różnego rodzaju projekty edukacyjne jako specjalista z zakresu ekonomiczno-inwestycyjnego. Jestem również organizatorem licznych szkoleń dotyczących rynków finansowych, inwestycji, własnej działalności gospodarczej. Uczestniczyłam również w wywiadach w czasopismach oraz debatach odnośnie budowania własnej kariery. Mimo to ciągle powiększam swoją skarbnicę wiedzy uczestnicząc w Konferencjach zrzeszających inwestorów np. Konferencja WallStreet, Profesjonalny Inwestor czy też FXCuffs.

Poza inwestowaniem staram się ciągle rozwijać i wykorzystać aktywnie każdą chwilę. Zagłębienie się w tajniki psychologii? Kurs Bachaty? Spontaniczny wyjazd za granicę na weekend? A może zapisanie się na kolejne, ale jakże ciekawe studia? – Czemu nie?! 😉 A jak odpoczywać… to tylko przy dobrej książce albo w kinie na komedii, która rozbawi do łez.

Rozmawiając z kobietami o inwestowaniu czy finansach zawsze jestem ciekawa, czy wyniosły taką wiedzę z domu. Rozmawiało się w Pani domu o potrzebie inwestowania czy inwestowało?

W swojej rodzinie jestem prekursorem inwestowania na rynku finansowym. Rodzice zawsze wspierali mnie i zachęcali do próbowania własnych sił na giełdzie. Niemniej niejednokrotnie w ich oczach i słowach w początkowym etapie, gdy stawiałam pierwsze kroki na swojej ścieżce inwestycyjnej słyszałam nutki zaniepokojenia o moje inwestycyjne działania. Myślę, że  w miarę czasu oswoili się z tą myślą – chyba dlatego, że ich czarne scenariusze (dość skrzętnie ukrywane przede mną) nie ziściły się -przygoda ta trwa i ma się całkiem dobrze😊

Inwestuje Pani jako inwestor indywidualny? Czym dokładnie Pani handluje?

Na dzień dzisiejszy inwestuję jako inwestor indywidualny. Głównym rynkiem jest dla mnie rynek kontraktów terminowych na akcje oraz indeksy akcyjne polskie oraz sam rynek akcji. Moim takim chyba największym konikiem jest kontrakt terminowy na indeks WIG20, a zaraz po nim kontrakt terminowy na spółkę PKO. Swój portfel inwestycyjny jednak mam dość mocno zdywersyfikowany zaczynając od konta akcyjnego opartego na strategii długoterminowej kończąc na najmniejszym dytradingowym portfelu Forexowo-surowcowym. Spółki trafiające do portfela akcyjnego długoterminowego (inwestycje powyżej pół roku) selekcjonuje na podstawie analizy fundamentalnej: wskaźników rentowności, zadłużenia, płynności, dywidendy… Portfel akcyjny, lecz średnioterminowy (inwestycja kilkumiesięczna) obejmuje spółki wybrane nie tylko na podstawie analizy fundamentów, ale dodatkowo też analizy technicznej- głównie strategii opartej na wsparciach i oporach, wybiciach z ważniejszych formacji świecowych. W wolnych chwilach tworzę własne modele inwestycyjne, które na podstawie zadanych ograniczeń automatycznie selekcjonują spółki do powyższych portfeli. Inwestowanie w kontrakty terminowe opieram głównie na analizie technicznej i są to pozycje raczej krótkoterminowe (od kilkudniowych do 1 miesiąca). Trading na kontraktach CFD na waluty i surowce w moim wykonaniu to głównie daytrading, gdzie pozycje zamykam w większości w ciągu 1 dnia.

Zajmuje się Pani zawodowo funduszami inwestycyjnymi. Opowiedziałaby Pani po krótce, jak działa inwestowanie za pomocą funduszy inwestycyjnych?

Inwestycje za pomocą funduszy inwestycyjnych to nic innego jak tzw. grupowe inwestowanie w myśl – „Duży może więcej”.

Fundusze inwestycyjne w Polsce można podzielić na trzy typy funduszy:

  • fundusze inwestycyjne otwarte (FIO),
  • specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte (SFIO),
  • fundusze inwestycyjne zamknięte (FIZ).

Główną z zalet funduszy inwestycyjnych jest większe bezpieczeństwo zalokowanych środków przez inwestora. Ryzyko bankructwa w przypadku inwestycji w fundusze jest znikome. Fundusz w przeciwieństwie do banku nie może upaść. Jednocześnie inwestor zostaje uwolniony od konieczności przeprowadzania bieżących analiz rynków finansowych oraz podejmowania decyzji inwestycyjnych. Za nie odpowiada zarządzający funduszu, który w imieniu wszystkich klientów podejmuje decyzje. Inwestora interesuje końcowa stopa zwrotu funduszu. Ponadto oferty funduszy inwestycyjnych są dość elastyczne, a inwestycje w nie są dostępne prawie dla każdego – w przypadku FIO. Dla FIZ progi wejścia są kwotami dostępnymi dla bardziej ograniczonego grona inwestorów. Minusem inwestycji w fundusze są większe opłaty – tu dochodzą koszty zarządzania oraz obsługi inwestora. Kolejną wadą z pewnością jest brak możliwości natychmiastowego dostępu do gotówki.

Co trzeba wiedzieć, żeby zacząć inwestować na giełdzie? Co poleciłaby Pani, jakie instrumenty czy rodzaj inwestowania, inwestorom początkującym?

 Z doświadczenia wiem, iż na start nie wystarczą tylko chęci bądź przeczytany jeden krótki poradnik inwestycyjny składający się z 10 stron. Z inwestowaniem jest trochę jak z rozpoczęciem prowadzenia samochodu. Zanim zostaniemy dobrymi kierowcami musimy w pierwszej kolejności zapoznać się z przepisami oraz funkcjonowaniem samochodu – czyli w naszym przypadku z funkcjonowaniem giełdy oraz walorami notowanymi na niej oraz ze strategiami inwestycyjnymi. Dopiero w momencie, gdy posiadamy tę wiedzę jesteśmy uprawnieni do rozpoczęcia lekcji jazdy, czyli tu możemy porównać to z pierwszym rachunkiem demonstracyjnym, na którym zaczynamy „czuć jak porusza się rynek”. Dopiero po tak przebytym kursie i zdaniu egzaminu jesteśmy uprawnieni do prowadzenia naszego autka. Osobiście polecam właśnie taką ścieżkę na start, gdzie najpierw przygotowujemy się teoretycznie, dalej próbujemy sił na koncie demonstracyjnym, a nasz egzamin i pierwsza jazda z prawem jazdy to pierwszy realny rachunek inwestycyjny. Pominięcie etapu przygotowań do tradingu może skończyć się tak samo jak w przypadku prowadzenia auta bez takowych umiejętności – czyli stłuczką. W przypadku giełdy stłuczka może być równoważna spłukaniu rachunku…

Warto rozpoczynać może nie tylko od akcji, które w przypadku tych polskich są mało płynne, lecz od np. kontraktów CFD na indeksy akcyjne albo walutowe, ewentualnie kontrakty terminowe na akcje lub indeksy akcyjne. To na czym handlujemy może okazać się mniej istotne od tego JAK podejmujemy decyzje o zakupie bądź sprzedaży. Bez strategii inwestycje na każdym z walorów mogą być trefne. Na początek zatem warto zastanowić się i ustalić samemu ze sobą jakie wprowadzamy zasady gry.

Większość z nas kobiet ma pracę, rodziny, dzieci. Czy inwestowanie zajmuje Pani dużo czasu? Często – prócz braku pieniędzy – to właśnie brak czasu jest kolejnym argumentem za nieinwestowaniem czy brakiem zainteresowania swoimi finansami.

Większość moich inwestycji należy do inwestycji długo i średnio terminowych. Przy takim podejściu analiza rynku ogranicza się do max 1h godziny dziennie na przejrzenie wykresów, informacji itp. Niejednokrotnie wystarczy tylko rzut oka na wykres pomiędzy kawą a innymi obowiązkami w pracy. Na bardziej czasochłonne analizy przeznaczam czas w weekend, gdzie mogę na spokojnie przejrzeć sytuację rynkową, a czas i wykresy zatrzymują się na chwilę. Pozwala mi to na spokojnie i trzeźwo ocenić bieżącą sytuację. Najwięcej czasu potrzeba w momencie przetasowań na portfelach, jednak nie jest to też niewiadomo ile czasu by nie znaleźć na to choć chwili. Prawda jest taka, że podstawą każdego sukcesu jest systematyczność oraz umiejętność zarządzania swoim czasem. Jeśli mamy wyrobione odpowiednie nawyki zarządzania kalendarzem to znajdziemy czas nie tylko na inwestowanie, ale i na wiele innych dodatkowych rzeczy.

Ile, Pani zdaniem, trzeba mieć pieniędzy, żeby zacząć inwestować?

To zależy od tego w co chcemy inwestować. W przypadku początków nawet niewielkie kwoty, na które stać nawet studenta dają możliwość tradowania np. na kontraktach CFD. Jeśli jednak marzą nam się inwestycje w zamknięte fundusze inwestycyjne czy tez w kamienice – kwoty te będą o wiele wyższe. Inwestować można praktycznie każdą kwotą pieniędzy. (No może za 5 zł to nie poszalejemy… ale od 100 zł można zaczynać 😉 )

Czy uważa Pani, że każda kobieta „nadaje się” do inwestowania? Jakie cechy charakteru są w tej dziedzinie pomocne?

Myślę, iż tu nie chodzi o kwestie czy ktoś się „nadaje” czy też nie. Każda z nas jest inna, ma inny charakter, styl. Nie można powiedzieć, która z nas ma większe szanse na sukces inwestycyjny. Wszystko zależy od doboru strategii. Trochę jak z idealnym rozmiarem… Możemy mieścić sie w rozmiar 36 … ale gdy ubierzemy rozciągnięty T-shirt i dres o rozmiarze 38 nie mamy szans wygrać tytułu Królowej Balu z Panią z rozmiarem 40, lecz w eleganckiej wieczorowej czerwonej sukni skrojonej na miarę. Kluczowym jest znaleźć tę skrojoną na miarę strategię inwestycyjną, dobraną nie tylko do naszych predyspozycji finansowych, lecz i do cech charakteru oraz dyspozycyjności czasowych.

 Jak uczy się Pani o inwestowaniu i finansach? Od kogo czy z czego można nauczyć się inwestowania?

Inwestowania najlepiej uczyć się od osób, które odnoszą już sukcesy w tej dziedzinie. Dlatego też swoje pierwsze kroki stawiałam przy osobach doświadczonych, które nie tylko wspierały mnie zapleczem materiałów treningowych, lecz wymieniały się swoimi spostrzeżeniami oraz wskazówkami, a także niejednokrotnie były w stanie zrozumieć powstające trudności inwestycyjne – tu trzeba dodać, iż handel na giełdzie to nie tylko wzrosty i zarobki. To również straty, które trzeba nauczyć się akceptować. Obcowanie z innymi inwestorami pozwalało mi na ciągłe samodzielne stawianie pytań i szukanie na nie odpowiedzi. Wiedza zdobyta na licznych szkoleniach i konferencjach również zaowocowała. Tematy poruszane podczas sesji naukowych, a także w kuluarach mogą okazać się bardziej cenne niż literatura niejednej książki.

Jak Pani jako kobieta-inwestorka, odbierana jest w gronie znajomych ze swoimi inwestorskimi zainteresowaniami? W traderskim świecie kobiety są raczej rzadkością.

Trzeba przyznać, iż jesteśmy w znaczniej mniejszości, a wręcz bym powiedziała, iż jesteśmy taką małą egzotyką w tym gronie. Świat giełdowy został przejęty przez mężczyzn, ale głównie  z tego względu, iż my same nie garniemy się do niego. W gronie moich znajomych inwestorów nieraz bywam jedyną kobietą. Przez co z ust męskiego grona często pojawiają się pytania o nasz styl inwestycji, by móc coś zaczerpnąć od nas. Na szczęście coraz więcej kobiet próbuje stawiać swoje pierwsze kroki na rynkach finansowych. Kobiety preferują stabilność, a giełda na pierwszy rzut oka kojarzy się raczej z ryzykiem aniżeli z bezpieczeństwem – stąd też może awersja kobiet do inwestycji. Aktualnie kobiety stają się bardziej świadome swoich finansów i możliwości inwestycyjnych przez co miejmy nadzieję odsetek kobiet inwestujących będzie rósł.

Czy jest, wg Pani, jest jakaś uniwersalna zasada, jak odnieść sukces w inwestowaniu?

Dla każdego z nas sukces w inwestowaniu będzie mieć inny wymiar, stąd też inną zasadę będzie stosował. Najważniejsze to zdefiniować swoją drogę do sukcesu- czy chcemy by była stroma, ale krótka, czy może bardziej płaska, lecz dłuższa? Poznajmy siebie, swoje możliwości i dostosujmy do nas samych odpowiednią trasę. Wtedy sama droga po sukces już będzie naszą wiktorią.

Pani Beato, bardzo dziękuję, że podzieliła się Pani z nami swoim doświadczeniem i wiedzą. Życzę Pani samych inwestycyjnych sukcesów, a prywatnie po prostu wieeele szczęścia!

Inne rozmowy z ciekawymi, inspirującymi kobietami, które inwestują znajdziesz w zakładce WYWIADY. Zapraszam!

Zapisz się na Newsletter. Bądź na bieżąco z informacjami o nowych postach i moich inwestycjach!

Polecam również