Nie czekaj, zacznij inwestować już dziś!

Początek nowego roku to zazwyczaj świetny czas, żeby zacząć działanie. Więc chciałabym Ciebie właśnie dziś zachęcić, żebyś zajęła się swoimi finansami i zaczęła inwestować. Oczywiście miło mi, że czytasz mój blog i wszelka inna edukacja w tym kierunku jest istotna, ale kiedyś wreszcie trzeba zrobić pierwszy krok. I zachęcam Cię bardzo, żeby go zrobiła, bo potrzeba do tego naprawdę niewiele.

1. Założenie konta maklerskiego

Jeśli chcesz zacząć inwestowanie na giełdzie (w akcje czy inne instrumenty inwestycyjne) powinnaś otworzyć konto maklerskie. Nie musisz zacząć od pierwszego dnia zajmować się handlem. Ale pozwoli Ci to poznać strukturę i techniczne aspekty konta, a po drugie pozwoli wyrobić nawyk gromadzenia pieniędzy na nim.

Najczęściej obsługa konta jest darmowa, a płaci się dopiero za dokonane transakcje. Konta takie możesz otworzyć w różnych bankach czy domach maklerskich, np.:

  • Dom Maklerski BOŚ. Bank nie pobiera żadnej opłaty za prowadzenie konta, wymaga jedynie minimalnej pierwszej wpłaty na rachunek w kwocie przynajmniej 1000 PLN. Co daje w zamian? Możliwość oszczędzania na emeryturę, notowania mobilne czy dodatkowe aplikacje do notowań i analiz. Wysokość prowizji w przypadku akcji: 0,38% min. 5 PLN. BOŚ prowadzi też konta IKE i IKZE i to, co mi się podoba, to rozbudowana część edukacyjna.
  • Saxo Bank. Znam ten bank ze współpracy i bardzo podoba mi się ogromnie rozbudowana platforma edukacyjna (bank regularnie zaprasza klientów na spotkania edukacyjne, a nawet -na swój koszt- do centrali w Danii) i bezproblemowy, szybki kontakt. Dla kobiet organizowane są specjalne spotkania w ramach Klubu Inwestorek.

Oczywiście jest wiele banków maklerskich i każdy musi wybrać ten, który odpowiada mu najbardziej. Więcej na temat wyboru kont maklerskich w konkretnych bankach i ich prowizje opisałam TUTAJ.

2. Przelew stały na inwestowanie

Jeśli masz już otwarte konto to zalecam regularnie wpłacać na nie stałą kwotę swojego dochodu (np. co miesiąc). O budżetowaniu pisałam już trochę tutaj. Szerzej o tym, jak planować podział naszych dochodów pisał T. Harv Eker w książce „Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie”. Pokazuje on, jak procentowo możemy rozłożyć nasze przychody na odpowiednie rodzaje wydatków.

To jedynie przykładowy rozkład naszych dochodów, to Ty sama planujesz swój własny podział i co w odpowiedniej kategorii się kryje. Ale pamiętaj, by zaplanować, ile przeznaczasz regularnie na inwestowanie (i inne składniki Twojego podziału) i trzymaj się tego. I jeśli przyjąć wyżej pokazany podział to staramy się ustalony przez nas procent naszych dochodów. np. 5 czy 10 % od razu, gdy dostajemy pensję przelewać na konto maklerskie. To może być na początek mała kwota, nie ma znaczenia jaka tak naprawdę (z małych kwot robią się większe sumy!), ale zacznij już dziś, od razu! Wyrób w sobie nawyk, a najważniejsze zacznij działać.

3. Zysk z inwestycji a ryzyko inwestycyjne

Należy pamiętać, że każda inwestycja wiąże się z określonym ryzykiem. Im większy potencjalny zysk z inwestycji tym większe ryzyko straty, jaką możemy ponieść.

Poniższy grafika pokazuje zależność między zyskiem a potencjalnym stopniem poniesionego ryzyka.

Lokaty dają zysk minimalnie powyżej poziomu inflacji. Jest to jeden z najbezpieczniejszych sposobów lokowania kapitału, bo zgromadzone środki – do równowartości 100 tys. euro – są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Bardzo bezpieczne są też obligacje Skarbu Państwa, których oprocentowanie może być nieco wyższe od lokat bankowych. Na temat lokat więcej przeczytasz TU, natomiast obligacje opisałam TUTAJ.

Pamiętaj jednak, że w perspektywie obniżenia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, Ci którzy wkładają swoje oszczędności tylko do banku, by otrzymać zysk z odsetek, w konsekwencji płacą za taką lokatę, bo do tego musimy wziąć pod uwagę inflację. Często więc zamiast zarobić na lokacie, płacimy za przechowanie naszych pieniędzy w banku. Stąd ja zachęcam do szukania nowych form inwestowania i polecam np. systematyczne inwestowanie w papiery wartościowe.

Na końcu tego wykresu widzimy FOREX (pisałam o nim TUTAJ). Można na nim stosunkowo szybko i dużo zarobić, ale nie radzę ulegać zbyt pochopnie reklamom coraz powszechniej dostępnych platform. Według różnych danych 86–94 % graczy handlujących na Forex traci, a gdy jeszcze masz przy tym małą akceptację ryzyka…

4. Poznaj swoją akceptację ryzyka inwestycyjnego

Każdy z nas ma zupełnie inną akceptację ryzyka. Są osoby, których psychika pozwala bez problemu zaistnieć na Forex, a inna osoba, by nie popaść w ogromną frustrację i nie zestresować się do granic możliwości, jest w stanie jedynie założyć lokatę. I nie jest to nic złego oczywiście. Każdy z nas jest inny i rodzaj inwestowania powinien dostosować do siebie i własnych predyspozycji i charakteru. Jedyne, co powinniśmy zrobić to dowiedzieć się, jakie one są. Jak? Istnieje wiele możliwości, a jedną z nich jest test, który chętnie udostępnię Wam ANKIETĘ na temat Twojej akceptacji ryzyka inwestycyjnego.

Ankieta¹ polega na odpowiedzi na 13 krótkich pytań, a następnie automatycznie program zlicza Twoją punktację i otrzymujesz wynik (robiąc ją, zgadzasz się na otrzymywanie mojego newslettera). Dowiesz się, czy masz duszę ryzykanta czy może Twoja akceptacja ryzyka jest średnia, albo niska i jakie produkty finansowe będą odpowiednie dla Ciebie. Prawdopodobnie większość z nas czuje to trochę intuicyjnie, ale zachęcam, by się o tym przekonać, by móc następnie wybrać odpowiedni dla nas i pasujące do naszego nastawienia do ryzyka inwestycyjnego, instrumenty finansowe. Nie wyobrażam sobie, że konserwatywny inwestor – o bardzo niskiej akceptacji ryzyka zaczyna handlować akcjami, czy może jeszcze handlować na Forex. Przecież to może rodzić stres i frustrację, która wykończy jego życie. A po co? Dlatego wpierw zachęcam, by przyjrzeć się sobie, zrobić analizę za pomocą testu, a następnie ZACZĄĆ DZIAŁAĆ!

 

Każda edukacja finansowa jest ważna i godna polecania, ale kiedy na niej poprzestaniesz, bez działania, nie osiągniesz żadnych zysków!

Jeśli interesują Cię inwestycje w akcje zapisz się na mój newsletter (formularz poniżej), w którym opisuje też moje inwestycje. Może moje transakcje będą dla Ciebie inspiracją, zanim zaczniesz samodzielnie podejmować swoje decyzje inwestycyjne. Nie czekaj, zacznij już dziś!

Będzie mi miło, jeśli polubisz też moją stronę na Facebook-u.

Uważasz, że temat jest ważny? Podziel się, proszę tym postem ze znajomymi. Moim zdaniem inwestowanie i finansowa odpowiedzialność jest dla kobiet bardzo istotna i chciałabym, żeby jak najwięcej z nich sobie to uświadomiło.

¹ Ankieta opracowana na podstawie Grable J. E., Lytton, R. H. „Risk Tolerance Quiz Source”, 1999. Financial risk tolerance revisited: The development of a risk assessment instrument. Financial Services Review, 8, 163-181

Zapisz się na Newsletter. Bądź na bieżąco z informacjami o nowych postach i moich inwestycjach!

Polecam również

  • Swietny post! Ankieta tylko ponad 10 pytan ale skladnia do myslenia, a raczej przemyslen apropo naszego, indywidualnego, nastawienia do ryzyka. U mnie narazie lokaty (choc w UK mamy bardzo niskie stopy procentowe), inwestycje w nieruchomosci oraz caly czas inwestycje w siebie.

    Agata

    • Dziękuję 🙂 Niestety z lokatami tak bywa już chyba wszędzie. Mi samej ankieta dała sporo do myślenia 🙂 Myślę, że warto wiedzieć, na ile ryzyka pozwala nasza psychika, a dodatkowo jakie są po prostu możliwości, jeśli chodzi o inwestowanie. Bo wbrew pozorom możliwości jest taaak wiele!

    • Lokaty nawet nie dadzą zarobić, inflacja jest wyższa

  • Ja średnio znam się natomiast na nieruchomościach i tak samo podchodzę do nich, jak Ty do giełdy. Ale chętnie się uczę i właśnie zaczynam się dowiadywać na ten temat coraz więcej… Będę wpadać do Ciebie po wiedzę 🙂
    Zachęcam spróbować z giełdą, to naprawdę nic trudnego, zwłaszcza, że potrafisz zaakceptować ryzyko na zupełnie „przyzwoitym” poziomie 🙂

    • A ja do Ciebie. Myślę że tak łatwiej odkryję ten nowy nieznany ląd jakim jest dla mnie giełda 🙂 Najtrudniej zacząć 🙂 Potem już idzie 😉

  • Co innego ankieta a co innego inwestowanie pieniędzy.

    • Ale od czegoś trzeba zacząć 🙂 A ankieta może być zachętą i dać pogląd, gdzie jestem ze swoją akceptacja ryzyka. A faktycznie, jak się zachowamy inwestując, przekonamy się dopiero robiąc to.