Jak popróbować giełdy, zanim zaczniesz na serio?

Wiele razy pytałyście mnie w komentarzach czy w mailach, czy da się jakoś spróbować grania na giełdzie bez prawdziwych pieniędzy? Tak na niby 🙂 Macie spore obawy, jak do niej podejść, od czego spróbować, czy dam radę, czy będę potrafiła dokonać transakcji sama, bez pośredników itd. I oczywiście jest taka możliwość przy pomocy tzw. kont/rachunków demonstracyjnych (demo). Jest to instrument, dzięki któremu możemy zobaczyć, jak wygląda rzeczywisty proces inwestowania. Widzisz aktualną sytuację na giełdzie, ceny akcji, a bez konieczności jakichkolwiek opłat, bez ponoszenia ryzyka związanego z możliwością utraty prawdziwych pieniędzy, możesz spróbować handlować przy pomocy „wirtualnych” pieniędzy.

Czy zaczynać od kont demo czy nie? Zdania w tej kwestii są bardzo podzielone wśród graczy, więc spróbujmy się razem przyjrzeć, jakie mogą być zalety i wady korzystania z takiego rachunku.

 

Jak zacząć grać na giełdzie?

Istnieje kilka możliwości takie wirtualnej gry na giełdzie. Możesz założyć:

  • rachunek demonstracyjny

Otwierasz rachunek DEMO na stronie jakiejś instytucji prowadzącej rachunki maklerskie, podając najczęściej jedynie swój adres E-mail i możesz przez określony czas testować prawdziwą platformę do grania na giełdzie (albo też rynku Forex). Niestety nie wszystkie biura maklerskie czy banki, które prowadzą konta maklerskie, dają taką możliwość. Czasem jest to możliwe dopiero w momencie, gdy otworzysz już konto maklerskie. Otwarcie konta maklerskiego najczęściej jest bezpłatne (przynajmniej bez problemu można takie znaleźć), więc testowanie takiego konta też nie jest zobowiązujące czy kosztowne, aczkolwiek wymaga już dopełnienia pewnych większych formalności.

A co to właściwie jest ‚rachunek demonstracyjny’ (tzw. rachunek demo)? To rachunek inwestycyjny, który właściwie wyglądem najczęściej nie różni się od rachunku rzeczywistego (prawdziwego), ale nie używamy, korzystając z niego, realnych pieniędzy. Nie ryzykujemy więc gotówką, a możemy nauczyć się, jak obsługiwać daną platformę, jak wygląda realizacja kupna i sprzedaży u danego brokera (danej instytucji, w której otworzyliśmy konto), możemy sprawdzić, czy podoba nam się funkcjonalność i czy jest prosta, intuicyjna, czy wymagane są jakieś depozyty itp. Sprawdzamy, dokonujemy transakcji i niczym nie ryzykujemy 🙂

Dokonując transakcji na takim koncie masz dostęp do normalnych, rzeczywistych arkuszy zleceń, działasz na aktualnych notowaniach, możesz korzystać z dostępu do analiz czy różnych informacji dotyczących spółek. Dokonujesz więc transakcji przy dostępie rzeczywistych informacji, jednak gotówka użyta do nich jest wirtualna, nie dochodzi więc do sprzedaży czy kupna realnego. Próbowałam przeanalizować właśnie część rachunków maklerskich dostępnych na rynku i niestety większość platform pozwala otwierać konta demo bez problemu, jeśli chodzi o rynek Forex, z kontami do inwestowania w papiery (w akcje) jest już pewien problem, ale bez problemu znajdziecie takie konta.

Możesz też założyć sobie fikcyjne konto używając:

  • symulatorów giełdy

To symulator na zasadzie gry, w giełdę. Zakładasz rachunek inwestycyjny, następnie przyznana zostaje Ci określona ilość wirtualnej gotówki i działasz 🙂  Co ciekawe, możesz obserwować wyniki innych graczy w powstającym rankingu. To typowa gra, przy której się zwyczajnie uczysz inwestowania, ale nie obracasz prawdziwą gotówką oczywiście.

http://gratisography.com/
http://gratisography.com/

 

Co warto sprawdzić na rachunku demonstracyjnym (demo)?

Moim zdaniem rachunek demonstracyjny służy przede wszystkim sprawdzeniu jego funkcjonalności. Musisz poznać daną platformę i jej system, bo każdy rachunek maklerski, tak jak każdy rachunek oszczędnościowy czy osobisty, wygląda po prostu inaczej i ma inne funkcje. Przejrzyj dokładnie sposób realizacji transakcji, czyli jak zleca się sprzedaż i kupno danego instrumentu (np. akcje – i je radziłabym  wybrać na początek). Sprawdź czy możesz podejrzeć najważniejsze informacje czy prognozy giełdowe, zauważ, czy masz dostęp do kursów giełdowych live (rzeczywistych, w danym momencie). Idealnie byłoby też, gdyby dana platforma umożliwiła Ci podejrzenie nie tylko wykresów, ale też możliwość skorzystania z narzędzi do analizy technicznej (przejdę do niej w innym poście, ale generalnie można przy jej użyciu utworzyć tzw. linie trendu, przeanalizować wskaźniki…).

Kiedy już przyjrzysz się tym wszystkim funkcjom, możesz spróbować wykonać jakieś transakcje. na początek intuicyjnie. Radzę prowadzić od początku tzw. dzienniczek transakcyjny, o którym napiszę w kolejnym poście (od tego powinnaś też zacząć grę na prawdziwym rachunku). Dzięki pierwszym wielu transakcjom, jakie wykonasz i opiszesz, możesz się naprawdę wiele nauczyć, ale przede wszystkim przeanalizować popełnione błędy i opracować własną strategię.

 

Jakie są zalety albo wady otwarcia rachunku demo i czy warto je otworzyć?

ZALETY:

  1. Podstawową zaletą takiego rachunku jest nauka obsługiwania go przy użyciu danej platformy (u konkretnego brokera). Uczysz się, jak działa, jak dokonuje się transakcji, jak wygląda, co można przy użyciu jej sprawdzić itd.
  2. Możesz potestować różne inwestycyjne strategie. Nie wiesz od początku, czy wolisz inwestowanie krótko- czy długoterminowe, jakie spółki…
  3. Nie tracisz realnych pieniędzy, jedynie wirtualne.
  4. Możesz sprawdzić, czy to w ogóle jest zajęcie dla Ciebie. Może się okazać, że bycie inwestorem giełdowym to dla Ciebie zbyt nudne/zbyt absorbujące/nieciekawe (wstaw odpowiednie 🙂 ) zajęcie.
  5. Możesz przetestować, jak działają różne papiery wartościowe (nie tylko akcje) i  nie musisz przy tej nauce mieć kapitału własnego.

WADY:

  1. Pierwsza i podstawowa i moim zdaniem bardzo ważna to brak tych wszystkich emocji, jakie nagle będą Ci towarzyszyć, gdy zaczniesz inwestować własne, prawdziwe pieniądze. Z doświadczenia wiem, że przy próbach na koncie demo one nie istnieją.
  2. Nie ponosisz konsekwencji (tracisz jedynie wirtualne pieniądze), więc możesz wyrobić i utrwalić sobie nawyki, które w prawdziwym inwestowaniu będą dla Ciebie zgubne.

Na temat otwierania i używania kont demonstracyjnych znajdziecie w internecie czy na inwestycyjnych grupach na Fb całe wielkie dyskusje. Są tacy, którzy uważają, że tylko prawdziwe inwestowanie własnych pieniędzy to nauka (oczywiście poprzedzona jakimiś teoretycznymi podstawami) i że takie konta niewiele dają. Inni mówią, że trzeba koniecznie od nich zacząć, zamiast rzucać się bez wyrobienia własnej strategii na pożarcie giełdowym rekinom. Każdy musi ocenić sam, jaka z metod zaczynania inwestowania na giełdzie jest dla niego.

Uprzedzając Wasze pytanie, czy ja zaczynałam z takim kontem odpowiem, że tak. Mój broker daje możliwość korzystania z konta demo po otwarciu konta maklerskiego. I korzystałam przez jakiś czas z tego konta, zapisując transakcje, śledząc je na konkretnych firmach (w które de facto zainwestowałam później inwestując w rzeczywistości). Czy mi to coś dało? Jeśli chodzi o strategię to raczej niewiele. Najwięcej skorzystałam ucząc się zwyczajnie obsługi konta, funkcjonalności, podglądając, jakie mam możliwości i jak mogę usprawnić obsługę go i dokonywanie transakcji. Uważam, że w tym przypadku warto jednak na nim poćwiczyć, zwłaszcza, jeśli ktoś jeszcze nigdy nie handlował na giełdzie sam.

A Wy korzystaliście lub zamierzacie korzystać z maklerskich kont demonstracyjnych? Co o tym myślicie?

Zapisz się na Newsletter. Bądź na bieżąco z informacjami o nowych postach i moich inwestycjach!

Polecam również

  • Kasia Finanse od Kuchni

    Ania, ja jestem zdecydowanie za wypróbowaniem i przetestowaniem…. chyba, że ktoś chce płacić za chociażby naukę systemu ;-). Duży plus, że uczymy się platformy / systemu samego w sobie nim realnie będziemy składać zlecenia, uczymy się analizować i rozumieć wykresy itp… A jeszcze większy plus, że zobaczymy czy to w ogóle jest dla nas. Według mnie w takim inwestowaniu szczególnie ważne jest to, czy jesteśmy w stanie utrzymać na stałym poziomie nasze „zainteresowanie” tematem. Jeśli chcemy być aktywnymi inwestorami i zarabiać na tym – nie ma bata, trzeba śledzić spółki, informacje gospodarcze, walutowe, surowcowe a nawet polityczne. Informacje lokalne i globalne – a na to trzeba systematyczności i czasu. … można oczywiście długoterminowo inwestować w etf’y na indeksach giełdowych i to jest „inna bajka” (…patrzymy wtedy długoterminowo, więc mniej czasowego zaangażowania potrzeba… ale według mnie i tak trzeba śledzić te indeksy i co nimi „steruje”, aby nie przegapić jakiegoś „dużego dzwonu”)… A jak ktoś chce, to emocje można sobie „dobić” zakładając na przykład, że to co „przegram” (albo jakąś istotną z punktu widzenia mojego portfela część tego co przegram) – przekazuje na jakiś cel charytatywny. Konsekwencje w portfelu będą – może zaboleć, a cel przynajmniej dobry 🙂

    • Kasiu, pomysł z przekazywaniem na cel charytatywny, dla emocji? Super! 🙂 Nie wiem tylko, jak te emocje pogodzić z realną grą potem, bo jednak dając charytatywnie raczej mamy pozytywne odczucia, a prawdziwa strata nieźle boli 🙂 A tak na poważnie to też uważam, że warto popróbować. Często piszę o tym, że do grania na giełdzie należy podchodzić z dużą pokorą, a do tego z wiedzą i strategią. Jasne, że potrzeba też doświadczenia, by bardziej efektywnie grać, i tego nie nauczy nas demo na takim poziomie, jak realna gra, ale od czegoś trzeba zacząć 🙂 Miłego dnia

  • Pingback: Oszczędnickie inspiracje & finansowe linkowe party vol.6 - Oszczednicka.pl - Zarządzanie finansami domowymi w praktyce()

  • Ula z prostoofinansach

    Myślę, że skorzystanie z konta demo powinno być obowiązkowe dla początkujących inwestorów. Obsługa każdego systemu/programu jest inna. A chyba nikt nie chciałby się pomylić, czegoś nei zrozumieć gdy w grę wchodzą jego pieniądze. Może to też być dobry tester dla odpowiedzi czy na pewno tego chcę i co chcę osiągnąć 🙂

    • Dokładnie tak, Ula. Ja sama zaczynałam na demo, żeby sie właśnie obsługi nauczyć, zobaczyć jak wszystko działa. Jednak emocje i cała ta decyzyjna otoczka jest potem w realu już zdecydowanie inna 🙂 Ale od czegoś trzeba zacząć!