Sposoby na oszczędzanie. Rada #5

Zauważyłaś, że zagospodarowanie powierzchni sklepu jest bardzo podobne w większości supermarketów? Wchodzisz i niedaleko wejścia widzisz owoce i warzywa, a nabiał prawie na szarym końcu?

Rozmieszczenie towarów nie jest przypadkowe. Jesteśmy poddawani działaniu wyrafinowanych i przemyślanych zabiegów marketingowych, żebyśmy przypadkiem nie wyszli ze zbyt pustym koszykiem ze sklepu. Jeśli dodamy do tego kuszące nas na każdym kroku promocje i wyprzedaże to dosyć prosto wbrew pozorom opróżnić nam portfele i podnieść swoje zyski.

Odpowiednie położenie drzwi wejściowych, wielkość i położenie koszyków, dobrana muzyka i oświetlenie. Temperatura, która nas i nie rozleniwia i nie powoduje, że z zimna chcemy uciekać. Wszystko jest tak dopasowane, żebyśmy jak najwięcej czasu spędzili w sklepie i jak najwięcej w nim kupili.

Jeśli jesteś na zakupach w supermarkecie to wybierając produkty częściej się schylaj i patrz w lewo 🙂 

Tak, tak, brzmi komicznie, co? Okazuje się, że produkty na półkach poukładane są według określonego schematu. Na wysokości Twoich oczu najczęściej leżą najdroższe produkty, od wysokości Twoich kolan najtańsze, co zmusza nas do schylania się i czy przybrania jakiejś mniej wygodnej dla nas postawy. Produkty, które szybko schodzą ze sklepowych półek, czyli mąka, mleko czy cukier, raczej będą leżały na paletach na podłodze. Przecież to artykuły pierwszej potrzeby, więc będziemy ich szukać do skutku. Po prawej stronie leżą droższe produkty, a po lewej te tańsze. I na koniec: okazuje się, że produkty No-Name są średnio 30% tańsze, niż firmowe.

Niby proste i większość z nas to wie, a mimo to często dajemy jednak się ponieść w sklepie i marketingowcy z nami wygrywają. Może, jeśli po raz kolejny uświadomisz sobie te zasady to następnym razem zakupy będą tańsze?

Były Ci już wcześniej znane te zasady? Kontrolujesz swoje zakupy wiedząc to?

Zapisz się na Newsletter. Bądź na bieżąco z informacjami o nowych postach i moich inwestycjach!

Polecam również

  • Warto wspomnieć, że robiąc większe zakupy np. raz w tygodniu „z kartką” jesteśmy mniej narażeni na marketingową manipulację sklepu 😀 i… oszczędzamy czas 🙂

    • Jasne, o liście zakupów pisałam już w #3 ( http://bit.ly/1WGr2b1 ), aczkolwiek ja osobiście do takich tygodniowych zakupów podchodzę z rezerwą, bo robię je tylko i wyłącznie wtedy, kiedy mam zaplanowane posiłki na cały tydzień z góry (co staram się robić, by oszczędzić sobie czasu, jako że gotuje codziennie). W innej sytuacji sporo jedzenia się u nas marnuje, a tego też wolę uniknąć 🙂