Ciasteczka z białą czekoladą i orzechami makadamia – przepis

Choroby nie opuszczają  nas już drugi tydzień, zła jestem na wszystko i na swoją niemoc, która mnie ogarnęła w związku z wszechobecnymi w moim organizmie wirusami. Postanowiliśmy wczoraj umilić sobie ten czas i … upiekliśmy wieczorem ciasteczka (właściwie to upiekł mąż, ja oddałam sie błogiej degustacji głównie). I uważam, że to najlepsze ciasteczka na świecie! Pomyślałam więc, że podzielę się z Wami przepisem na nie, bo może w związku ze zbliżającymi się Walentynkami zechcecie z niego skorzystać.

Składniki:

  • 225 g masła
  • 100 g brązowego cukru
  • 50 g białego cukru
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego
  • 320 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 szklanka białej czekolady
  • 1 szklanka orzechów makadamia

 

W misce ucieramy mikserem masło z cukrem na gładką masę. Dodajemy kolejno jajka, a następnie oba ekstrakty. W osobnej misce mieszamy mąkę, sól, proszek do pieczenia. Dodajemy następne powoli do masy cukrowej stale miksując. Na koniec wsypujemy okrojone na drobne kawałki orzechy i czekoladę (mikser może już nie dać rady, bo masa będzie dosyć gęsta, więc  ja mieszam już łyżką). Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy kulki wielkości orzecha włoskiego, w odległości od siebie, bo ciasteczka w piekarniku zrobią się płaskie i rozległe. Pieczemy ok. 10 min (do czasu aż będą lekko brązowe) w temperaturze 175 stopni C i wykładamy na kratkę (będą lekko miękkie, ale tylko przez chwilkę).

IMG_0283

SMACZNEGO 🙂

 

Zapisz się na Newsletter. Bądź na bieżąco z informacjami o nowych postach i moich inwestycjach!

Polecam również

  • jakie pyszności serwujesz ;)) muszę spróbować!!

  • Ciasteczka z pewnością wypróbuję, załapuję przepis i z dzieciaki będziemy działać w kuchni. 🙂

    • Zachęcam, moja rodzina je uwielbia, a i sąsiadki sobie chwalą, bo zazwyczaj je jeszcze rozdajemy 🙂 Pozdrawiam

  • Zachwyciłaś mnie teraz 🙂 Przepis na ciasteczka na blogu o inwestowaniu 😀 Bomba! 🙂
    Wiesz, że chyba nigdy nie jadłam orzechów makadamia?!