Sposoby na oszczędzanie. Rada #3

Wybierając się na zakupy koniecznie zrób listę zakupów i trzymaj się jej.

Idź na zakupy tylko wtedy, kiedy dokładnie wiesz, czego potrzebujesz. Napisz sobie dokładną listę zakupów, jakie  planujesz zrobić i i wrzucaj do koszyka tylko to, co się na niej znajduje niezależnie od promocji, jakie zauważasz.

Będąc przy temacie zakupów w marketach warto wspomnieć o koszykach.  Podejrzewam, że nieraz zdarzyło Ci się, że idąc do sklepu po 3-4 artykuły nagle stoisz przy kasie z koszykiem, w którym jest ich 20. Żeby uniknąć takich sytuacji pomoc może prosty psychologiczny trik – mianowicie, idąc na małe zakupy nie powinnaś brać dużego koszyka!

Kiedy musisz iść z koszykiem w ręku, który sam w sobie już ma jakąś wagę i nie jest szczytem marzeń w kwestii wygodnego noszenia, zazwyczaj zastanowisz się nad każdym niezbyt poręcznie zapakowanym artykułem w niesamowitej promocji czy dodatkową paczuszką batoników czy lodów.  Im mniej możesz dźwigać, tym bardziej przemyślane będą Twoje decyzje w sklepie.

Zachęcam Cię, żebyś spróbowała podczas następnego wyjścia do sklepu jedynie po mąkę i jajka spróbować CELOWO nie brać dużego koszyka. Od razu zauważysz, ze niepotrzebne (nieplanowane) artykuły szybko odłożysz, a dzięki temu po raz kolejny więcej pieniędzy zostanie w Twoim portfelu.

Zapisz się na Newsletter. Bądź na bieżąco z informacjami o nowych postach i moich inwestycjach!

Polecam również

  • trik z koszykiem świetny!
    listę zakupów robię zawsze, ale z koszykiem różnie bywa… czasem idę dalej, i w ogóle nie biorę koszyka kiedy idę po 2-3 rzeczy do sklepu. ale nie traktowałam tego jako zasadę, teraz będę!

    • Miło słyszeć, że Ci się przyda 🙂 Będę się starała ten cykl rozwijać na bieżąco, bo uważam, że od małych rzeczy zaczyna się duże oszczędzanie 🙂

  • Dokladnie, ja juz od bardzo dlugiego czasu robie tygodniowe zakupy przez internet i taka jest najlepsza forma nie wydawania na potrzebne rzeczy a rozniez oszczedzanie czasu. Moze jest cos ze mna nie tak ale zdecydowanie wole spedzic sobotnie popoludnie z mezem w parku na spacerze badz czytajac ciekawa ksiazke niz przechodzic sie po alejkach w supermarkecie 🙂 A dodatkowo nie wydaje na niepotrzebne bzdury 🙂

    • Mam dokładnie takie samo zdanie. Od dawna nie robię zakupów w weekendy, a już tym bardziej jakiś rodzinnych wypadów do marketu. A poza tym dla mnie spacer po sklepie to żadna przyjemność, wolę zrobić zakupy leżąc w łóżku z komputerem 🙂